026. Valentina i Heartbreaker
Cześć spotykamy się we wtorek tak jak obiecałam :).Teraz się dopiero kapnęłam że Walentynkę (znaczy się Valentinę) kupiłam sobie na wakacjach a jeszcze jej nie opisałam :P.No ale cóż zrobię to dzisiaj i tak wogóle to nie będę kolekcjonować nie dlatego że są brzydkie czy coś tylko bardziej chodzi o to że nie mam fabryki pieniędzy a milionerką też nie jestem.
no ale do konkretu :)
| Walentyna w śniegu ale...... |
| Tym razem nie sama !!! |
| Jest z nią Heartbreaker ! |
| W tym dniu dogadałam się z aparatem :) |
| Mokry koń O.o |
| Drugi też :) |
| Walentyna chciała się napić ale... |
| Przyszedł źrebak i ją popchnął do wody (Ile on miał siły !) |
| Nie mogło się to skończyć bez konsekwencji :P |
| Przytulak |
| Poszli gdzieś się schować |
| Ale wydeptany śnieg |
| |
| Mały przerywnik |
| "Trzeba gryźć drzewa " |
| "Jestem smokiem który zieje ogniem,tylko ognia brak" |
| Mądry piesek :') |
| Nie obyło by się bez gryzienia moich nóg |
| Walentyna i Herciuberdziu już się wysuszyli |
PAPA
Przyjemna historyjka i boski pieseł :3
OdpowiedzUsuńU nas nowa notka - zapraszam!
Gratki przepięknej parki :)
OdpowiedzUsuńcos zdjecia nie dzialaja ;/
OdpowiedzUsuńFaktycznie coś z tym zrobię ;)
Usuń